Student inżynierii zarządzania Marcin S. musi zapłacić 10 tysięcy złotych poręczenia, a studentka malarstwa Linda M. - ma dozór policyjny. Wczoraj prokuratura postawiła im zarzuty: utrudniania śledztwa i zacierania śladów. Sami zgłosili się na policję i złożyli obszerne wyjaśnienia, dlatego pozostaną na wolności.
Według śledczych, 13 i 14 grudnia działali wspólnie i w porozumieniu z dwójką 18-latków podejrzanych o zabójstwo małżeństwa. Mieli ich zabrać z miejsca zbrodni do Krakowa. Jak twierdzi prokuratura, pomagali sprawcom zabójstwa uniknąć odpowiedzialność karnej. Zabrali plecak z narzędziami zbrodni i ubrania sprawców. Studenci z Poznania nie przyznali się do winy. Grozi do pięciu lat więzienia.