"Nie dopilnowaliśmy umowy, ale chcieliśmy rozliczyć wszystko dopiero po zakończeniu EURO" - tłumaczy Maciej Czyż z My Music. Za odtwarzanie piosenek w strefie organizator zapłacił już STOARTowi około 10 tysięcy złotych. Związek Artystów nie zażądał kar finansowych.