Plac Wielkopolski w pobliżu Starego Rynku zawsze był chętnie odwiedzany przez mieszkańców i turystów. - Teraz stragany są pełne owoców i warzyw, a klientów brak, bo nie ma jak dojechać. Ruch zmniejszył się o 90 proc. Nikt nie kupuje truskawek i czereśni, na które teraz jest sezon - mówi Halina Olszewska, która napisała list w imieniu kupców. Ulica została zamknięta, bo sąsiaduje ze Strefą Kibica i Starym Rynkiem. Chodziło przede wszystkim o bezpieczeństwo.
Katarzyna Parysek z Urzędu Miasta nie zgadza się, że ruch w okolicy Placu Wielkopolskiego jest teraz mniejszy. - Bliskość Strefy Kibica jest raczej atutem dla prowadzących biznes w pobliżu. Sąsiedztwo strefy kibica na pewno generuje nowych klientów - mówi. List kupcy wysłali między innymi do prezydenta Poznania. Czekają teraz na odpowiedź.