Firma zarejestrowana jest i w Polsce i w Londynie. Nie wiadomo czy wezwanie do zapłaty dotarło do jej właściciela.
Sprzątaczki oraz wspierająca je Inicjatywa Pracownicza prosiły w poniedziałek prezesa sądu o przyjrzenie się tej sprawie. Wiceprezes sądu dodał, że nic nie wie o tym, by sprzątaczki, które pracują w sądzie skarżyły się na nieterminowe wypłaty.
Do tej pory pięciu sprzątaczkom udało się odzyskać zaległe wynagrodzenia, ale dziewięć kobiet wciąż czeka na pieniądze.