NA ANTENIE: PROMISE ME/BEVERLEY CRAVEN
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Brat zamordowanego Jarosława Ziętary: "Jakiś cień nadziei mam, choć nie ukrywam, że niewielki"

Publikacja: 24.11.2025 g.15:15  Aktualizacja: 25.11.2025 g.08:25 Jacek Kosiak
Poznań
Na początku grudnia poznamy wynik apelacji w sprawie uniewinnienia byłych ochroniarzy Elektromisu. Sąd Apelacyjny w Poznaniu ponownie zajął się dziś sprawą porwania i zabójstwa dziennikarza Jarosława Ziętary. Sąd wysłuchał świadka zgłoszonego przez prokuraturę oraz wystąpień obu stron, w tym, oskarżyciela posiłkowego.
Sąd apelacyjny nowy - Wojtek Wardejn - Radio Poznań
Fot. Wojtek Wardejn (Radio Poznań)

Spis treści:

    Brat zamordowanego Jacek Ziętara wciąż liczy na wskazanie winnych w tej sprawie.

    Skoro sąd odroczył ogłoszenie wyroku, to mam taką cichą nadzieję, o co właśnie apelowałem, że nie będzie patrzył na wyroki, które do tej pory zapadły, tylko że podejmie niezawisłą decyzję. Jakiś cień nadziei mam, choć nie ukrywam, że niewielki. Być może cofnie sprawę jednak do ponownego rozpatrzenia, mimo tych wątpliwości, które obrona uznaje jako argument za uniewinnieniem, ja z kolei patrzę na to zupełnie odwrotnie

    - mówi Jacek Ziętara. 

    Na dzisiejszej rozprawie zeznania złożyła dziennikarka, a zarazem koleżanka z roku Jarosława Ziętary. Kobieta kilka lat temu rozmawiała telefonicznie z byłym szefem ochrony biznesmena Aleksandra Gawronika. Z rozmowy wynikało między innymi, że poznański dziennikarz został porwany na zlecenie, a dokonali tego czterej ludzie związani z Elektromisem. Zdaniem obrony to kolejna wersja porwania, co podważa wiarygodność prokuratury.    

    Trzy lata temu sąd okręgowy uznał, że nie ma przekonujących dowodów i zeznań potwierdzających winę oskarżonych. Mirosław R. pseudonim Ryba oraz Dariusz L. pseudonim Lala to dwaj byli milicjanci, na początku lat 90. pracujący dla szefostwa Elektromisu. 

    Reporter Gazety Poznańskiej Jarosław Ziętara opisywał szarą strefą gospodarczą pierwszych lat transformacji. Ostatni raz był widziany 1 września 1992 roku na ulicy Kolejowej na Łazarzu. Do dziś nie odnaleziono jego ciała.

    W podobnym procesie o podżeganie do zabójstwa sądzony był także były senator i niegdyś najbogatszy Polak Aleksander G. Z braku dostatecznych dowodów został ostatecznie prawomocnie uniewinniony.

    https://www.radiopoznan.fm/n/mjunn5