W obronie chirurgów stanęło ponad 30 innych lekarzy ze szpitala, którzy podpisali votum nieufności wobec dyrekcji. Sytuacją w szpitalu zaniepokojony jest samorząd powiatowy, bo na dniach mają się rozpocząć przetargi na rozbudowę szpitala warte około 65 mln zł.
"Okrągły stół" w szpitalu miała zorganizować społeczna rada szpitala jednak jej przewodniczący i wicestarosta Jerzy Berlik powiedział, że inni członkowie społecznej rady wyrazili sprzeciw i to blokuje jego decyzję. Niemoc w rozwiązaniu sporu nie podoba się opozycji. - Zarząd powiatu jest niedecyzyjny i pani starosta nie potrafi podejmować ważnych decyzji - mówi Dariusz Pilak radny powiatowy PO.
Tymczasem starosta Beata Tarczyńska mówi, żeby zamiast na konflikcie dyrektora z chirurgami, skupić się na rozbudowie szpitala, bo placówka dostała ostatnio 5 mln zł z rezerwy państwowej na zakup sprzętu. - Jeżeli ich nie wykorzystamy do końca roku, będziemy musieli zwracać te pieniądze - mówi.
Szpital czeka też dokończenie rozbudowy. - Patrząc na działania niektórych środowisk, wygląda na to, jakby im zależało, żeby to się nie udało - mówi Tarczyńska. Podłożem konfliktu w szpitalu ma się zająć komisja rewizyjna Rady Powiatu Gnieźnieńskiego.
Chodzi o skontrolowanie przebiegu konkursu, w wyniku którego gnieźnieńskich chirurgów zastąpili od września lekarze z poznańskiej firmy. Część samorządowców i zwolnieni chirurdzy uważają, że konkurs przeprowadzono z naruszeniem prawa. Dyrekcja szpitala jest przeciwnego zdania.
Dodatkowo pojawił się pomysł, żeby powiatowemu szpitalowi z okazji 1050-lecia Chrztu Polski nadać nazwę "Pomnika Chrztu Polski". Czy taka nazwa pasuje do tej inwestycji? I na jakie zaskakujące problemy natrafili pomysłodawcy? Pomysł nazwy już budzi kontrowersje. Czy radnym uda się zmienić nazwę ? A może najpierw postarać się załagodzić konflikty i wybudować szpital? (posłuchaj)
Rafał Muniak/jc/szym