Przyciąga ich wielka choinka i jarmark, na którym można kupić coś do zjedzenia oraz drobne pamiątki. Trykające się w południe na poznańskim ratuszu koziołki ubrane są w świąteczne kubraczki.
Obok pręgierza stoi szopka wkomponowana w kamienice Starego Rynku. Odwiedzający żłóbek robią sobie zdjęcia ze Świętą Rodziną albo przy miejskiej choince.
Na jarmarku można spotkać sprzedawców nie tylko z Polski, ale także z Ukrainy. Na przykład ręcznie robione bombki przyjechały do Poznania z Dniepropetrowska. Jarmark na rynku potrwa do najbliższej środy, czyli do 30 grudnia.
Po wigilijnej wieczerzy i świątecznym objadaniu poznaniacy spacerowali nie tylko po Starym Rynku. Niektórzy wędrowali na przykład nad Maltą. Biegając przez godzinę można spalić od 600 do 900 kalorii, truchtanie przez godzinę to o 200 kalorii mniej. 60 minut jazdy rowerem to około 500, a szybki spacer to około 300 spalonych kalorii.
opr. olaw/int