Według prokuratury zabił 23-letni student prawa jednej z prywatnych uczelni, mieszkaniec Kołobrzegu. Około drugiej w nocy w pobliżu Starego Browaru uderzył Bartka w szyje pękniętą szklaną butelką. Reanimacja okazała się bezskuteczna.
Sobotni popołudniowy marsz organizują znajomi chłopaka. Chcą powiedzieć "NIE" bezsensownej agresji. Napastnik zaatakował bez powodu. Bartek we wrześniu miał zostać ojcem.