Kilkuset energetyków wyszło w przerwie śniadaniowej przed budynek zarządu firmy. Załoga chce przywrócenia 10-procentowej premii i wycofania się z propozycji obniżenia wynagrodzeń o 20 procent.
Po blokadzie ronda w Pątnowie i pikiecie w centrum Konina, dzisiaj około 400 pracowników elektrowni po raz drugi spędziło przerwę śniadaniową przed biurem zarządu spółki. Wyszedł do nich m.in. pełniący obowiązki prezesa – Adam Kłapszta.
Przewodniczący Solidarności w Zespole Elektrowni Krzysztof Majda powiedział po spotkaniu, że Zarząd ma przygotować rozwiązania systemowe problemu. - Powiedzieliśmy, że oczekujemy rozwiązania tu i teraz. Zarząd nie dostał jeszcze żadnych pełnomocnictw i nie mógł rozmawiać z nami o konkretach - mówił Krzysztof Majda.
Związkowcy zapowiadają, że śniadania przed siedzibą zarządu będą się odbywać co tydzień.
abb/jc/szym