Tymczasem Marzena Andrzejewska z Departamentu Ochrony Środowiska Urzędu Marszałkowskiego w Poznaniu uważa, że sejmikowa uchwała o podziale na regiony jest podyktowana wymogami ochrony środowiska. - Ten podział nie jest sztuczny. Chodzi o uzyskanie jak największego efektu ekologicznego - wyjaśnia.
Urząd ma jeszcze inne sprawy środowiskowe na głowie. W grudniu Naczelny Sąd Administracyjny nakazał ponowne zajęcie się sprawą strefy wokół lotniska na Ławicy. Nie wiadomo też co urzędnicy zrobią z zakwestionowaną także przez sąd uchwałą dotyczącą poprawy powietrza w aglomeracji poznańskiej.