Osieczna dostała z budżetu państwa na te przedsięwzięcia prawie 15 mln zł. W wyniku ogłoszonego przetargu okazało się, że gmina musi dorzucić 4,5 mln zł do zaplanowanych wcześniej kosztów inwestycji.
Bez wsparcia rządowego w ogóle nie myślelibyśmy o tych inwestycjach, ale dodatkowa kwota jest dużym problem dla gminy, której budżet przekracza raptem 50 mln zł - mówi burmistrz Osiecznej Stanisław Glapiak.
Te 4,5 mln zł to jest niecałe 10 proc. naszych rocznych wydatków. Sytuacja poważna, ale jesteśmy zdeterminowani, by zrealizować te inwestycje i znaleźć lub określić skuteczny sposób znalezienia brakującej kwoty. Nie wykluczamy pożyczki. Aczkolwiek wydaje się, że możliwym rozwiązaniem jest podjęcie próby zrealizowania tych zadań bez konieczności zaciągania przez gminę pożyczki
- mówi burmistrz.
Samorząd Osiecznej w ciągu miesiąca chce znaleźć sposób na uzyskanie dodatkowych 4,5 mln zł.