Jak powiedział Radiu Poznań, „spółka zawiadomiła związki zawodowe o zamiarze przeprowadzenia tak dużych zwolnień grupowych. Chodzi o 295 osób, czyli 14 proc. załogi fabryki w Pile."
Można się spodziewać, że tego typu zwolnienie doprowadzi kilkaset rodzin, bardzo wiele osób do bardzo trudnej sytuacji, dużo trudniejszej sytuacji materialnej, rodzinnej niepokojów o przyszłość i to jest bardzo niedobre, bo tendencja w ostatnich dwóch latach jeśli chodzi o sytuację gospodarczą w Polsce jest niedobra.
- przekonuje Adam Bogrycewicz.
Jeśli dojdzie do zwolnień grupowych to – w ocenie Adama Bogrycewicza – „będziemy mieli osobiste dramaty ludzi i rodzin z Piły i regionu pilskiego”.
Do tego tematu będziemy jeszcze wracać.