Instytut Zachodni - jeszcze nie w grobie
Janusz M. został ostatecznie skazany nie za zabójstwo, ale usiłowanie zabójstwa siostry. Biegły uznał bowiem, że kobieta zmarła po uderzeniu w metalowe schody, na które pchnął ją oskarżony. Rodzeństwo pokłóciło się o pieniądze. Żona oskarżonego, która miała zacierać ślady, została prawomocnie uniewinniona z powodów proceduralnych. Prokurator błędnie opisał zarzuty postawione kobiecie.
Do tragedii doszło w Ostrówkach pod Chodzieżą w 2011 roku. Janusz M. sam zgłosił na policję zaginięcie siostry. Do zabójstwa od początku się nie przyznawał.