Biegły, po rozmowie z Piotrem J. i badaniu jednoznacznie stwierdził, że mężczyzna jest niewidomy i nie ma szans na poprawę. Powodem jest jaskra. Sąd zlecił badanie okulistyczne z własnej inicjatywy, po sugestiach kontrolera, który zeznawał w procesie jako świadek. Mężczyzna twierdził, że Piotr J. może być oszustem, bo chodząc po tramwaju zatrzymywał się tylko przy zajętych miejscach.
Z relacji kontrolera wynikało też, że mężczyzna był natarczywy. Nadal stał przy pasażerach mimo, że nie chcieli mu dać pieniędzy. Piotr J. do winy się nie przyznaje.
Po ujawnieniu opinii biegłego zażądał, by sąd nakazał dziennikarzom obecnym na sali rozpraw - jej opublikowanie. Sąd odpowiedział, że opinia powstała na potrzeby procesu i w sądzie została ujawniona. Jest szansa, że wyrok w tej sprawie zapadnie na kolejnej rozprawie - pod koniec przyszłego miesiąca.