Temat remontu stadionu ciągnie się od kilku lat. W 2021 roku samorząd otrzymał na przebudowę środki z Polskiego Ładu. Ale najpierw był problem z wyłonieniem wykonawcy, urzędnicy nie byli w stanie zagwarantować odpowiedniej kwoty, a gdy udało się znaleźć brakujące pieniądze, pojawiły się problemy z uzyskaniem pozwolenia.
"Prace podzielono więc na etapy i dziś ruszamy z tym największym" – wyjaśnia pełniąca obowiązki prezydenta Piły Beata Dudzińska.
Jesteśmy na tyle zdeterminowani, by pomimo utrudnień zrealizować drugą część modernizacji. Ponieważ przypomnę, pierwsza część dotyczyła przebudowy toru, poprawy warunków technicznych i wymiany bandy stałej. Przed nami kolejny etap, który będzie dotyczył trybun, czyli tej części, w której teraz się znajdujemy. Chcemy przebudować trybuny, będzie tutaj 3830 nowoczesnych miejsc siedzących. Jednak jeżeli uznamy, że zapotrzebowanie wzrasta, a kibiców jest coraz więcej, to z całą pewnością będziemy myśleć o zwiększeniu tej liczby
- zapowiada Beata Dudzińska.
W ramach drugiego etapu przebudowane zostanie też m.in. wejście na stadion, pojawi się nowe nagłośnienie oraz maszty oświetleniowe. W kolejnym etapie wykonawca zajmie się tzw. zapleczem technicznym. Remont ma nie kolidować z rozgrywkami żużlowymi. Modernizacja będzie kosztować 22 mln złotych, dofinansowanie rządowe wyniosło 17 mln.