Kilka tygodni temu weszły w życie przepisy o zakazie sprowadzania i wysiewania nasion genetycznie zmodyfikowanych. - Chodzi o to, żeby ustrzec rolników przed niepotrzebnymi sankcjami - wyjaśnia cel kampanii wielkopolski Inspektor Ochrony Roślin i Nasiennictwa Adam Błochowiak.
- Rolnik stosujący nasiona zakazanych odmian GMO może zapłacić karę. To 200 proc. wartości materiału siewnego. Grozi mu też nakaz zniszczenia plantacji - ostrzega inspektor Błochowiak.
W lepszym dotarciu do rolników mają pomóc też samorząd rolniczy i ośrodki doradztwa. Ulotki Stop GMO będą również wysyłane do płatników KRUS i sołtysów