Mariusz Kabat na mecie powiedział, że od początku biegło mu się doskonale, więc rywale nie mieli szans. Chociaż na polach jest zielono to trasa pośród lasów miejscami była oblodzona i śliska co spowodowało, że się przewrócił tuż po starcie. Pokonanie trasy zajęło mu 48 minut i 38 sek.
Kierownik Biegu Mariusz Kowalczyk przyznał, że tegoroczny bieg jest rekordowy -796 osób. "Trzemeszno to nie metropolia, a jednak co roku liczba uczestników zwiększa się, bo staramy się, aby zawodnicy byli zadowoleni. Cieszy mnie też to, że startuje także coraz więcej miejscowych. Dla nas najważniejsze jest też bezpieczeństwo". Zwycięzcy w kategorii kobiet i mężczyzn dostali po 700 złotych, a każdy kto ukończył bieg dostał pamiątkowy medal i gadżety od sponsorów.