Prokuratura zajęła się sprawą po zawiadomieniu, które złożyła Państwowa Inspekcja Pracy. Do inspektorów zgłosiły się pokrzywdzone kobiety. Sąd w Lesznie skazał radnego na dwa lata więzienia w zawieszeniu na trzy. Radny od początku nie przyznawał się do winy. Dowodził, że jest to zemsta pracownic za zwolnienie z pracy. Poznańskiego sądu ta argumentacja nie przekonała.
Wyrok jest prawomocny - w tej sprawie nie przysługuje już apelacja. Radny musi więc zakończyć samorządową działalność. To oznacza problem dla komitetu wyborczego, z list którego miał startować. Zgodnie z prawem komitet w jego miejsce nie może już zgłosić innej osoby.