Poznańska Elektroniczna Karta Aglomeracyjna wymaga unowocześnia. Dziś miejscy radni mają zdecydować o przyznaniu na to 4 milionów złotych. Na poprzedniej sesji byli przeciwko. Tym razem Zarząd Transportu Miejskiego na unowocześnienie PEKI chce cztery razy mniej pieniędzy. Wcześniej była mowa o 17 milionach złotych.
- Wiceprezydent Maciej Wudarski przekazał nam informację, że ta kwota jest niezbędna, by system PEKA mógł dalej sprawnie i bezawaryjnie działać. Radnych na posiedzeniu komisji to nie przekonało - mówi Grzegorz Ganowicz z PO. Dziś system PEKA pracuje na granicy wytrzymałości.
Zmniejszenie oczekiwań finansowych przez ZTM dziwi Artura Różańskiego z PiS. - To świadczy o tym, że nie ma żadnej poważnej analizy na temat tego, czy i ile PEKA będzie nas jeszcze kosztować i czy warto w ogóle ten system utrzymywać - mówi.
Nie wiadomo, czy dziś radni zgodzą się na wydanie 4 milionów. Po zamieszaniu z PEKĄ ze stanowiska odszedł już dyrektor ZTMu Bogusław Bajoński. Oficjalne sam zrezygnował, ale wcześniej jego odejścia chcieli radni współrządzącej Poznaniem lewicy.
Na dzisiejszej sesji radni przyjmą też stanowisko w sprawie 1050 rocznicy chrztu Polski. Mają też wyrazić zgodę na postawienie w mieście pomnika księdza Czesława Piotrowskiego.
Adam Michalkiewicz/szym