Najpierw poszukiwania, potem ekshumacje?
Oprócz bieżących wydatków pieniądze pozwolą też spłacić zaległe zadłużenie. Radni mieli we wtorek przyznać pieniądze na organizację w 2018 roku Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich. Miasto, by złożyć wniosek o organizację imprezy, musi zobowiązać się do pokrycia części wydatków. Za dwa, trzy lata Poznań miał wziąć 80 mln złotych kredytu. Punkt spadł z porządku obrad, bo radni uznali, że miasta nie stać na wydawanie takich pieniędzy.
Jednak - jak nieoficjalnie dowiedział się nasz reporter - czekają na przyszłotygodniowe posiedzenie rządu. Liczą, że Rada Ministrów przyzna swoje gwarancje finansowe i wtedy państwo dołoży się do organizacji tej imprezy. Aby zorganizować igrzyska młodzieży - Poznań musiałby wybudować między innymi nową halę sportową oraz boisko do rugby.
Do tej pory na stworzenie wniosku miasto wydało 130 tysięcy złotych. Jeżeli połowy przyszłego miesiąca radni nie zgodzą się na zaciągnięcie kredytu, to igrzysk w Poznaniu nie będzie. Oznaczałoby to, że 130 tysięcy złotych wyrzucono w błoto.