W tym domu nie płacą czynszu!
Chociaż wydawało się, że otwarcie przejścia jest tuż-tuż, to termin kolejny raz został przesunięty. A przejściem interesują się rozmaite instytucje. Nie tylko PKP ale także: Sanepid, Konserwator Zabytków, a nawet Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków! Dlaczego? (posłuchaj poniżej)
Nikt nie jest w stanie powiedzieć kiedy prace zostaną zakończone. Opóźnienia powiększają koszty przedsięwzięcia. Na etapie zlecenia wynosiły one około 170 tysięcy złotych. Teraz prawdopodobnie wzrosną o około 10 procent.
Przypomnijmy, że problemy z przejściem podziemnym to nie tylko problem pilski ale także poznański. Kolej ciągle nie rozwiązała problemu wody zalewającej przejście z Dworca Zachodniego na Główny podczas ulewnych deszczów.