Na bieżąco natomiast usuwały te, związane z sobotnią nawałnicą, która przeszła przez Wielkopolskę. Pracownicy protestują przeciwko planom zarządu, który chce zlikwidować terenowe stacje pogotowia energetycznego. Według związkowców, pogorszy to obsługę klientów, bo po zmianach pogotowie będzie musiało jechać nawet 100 kilometrów.
Z tymi wyliczeniami nie zgadzają się przedstawiciele spółki i podkreślają, że jeszcze żadne decyzje w tej sprawie nie zapadły. Poznańska ENEA Operator ma klientów w północno-zachodniej Polsce. Jeszcze dziś związkowcy o sytuacji w spółce będą rozmawiać z wojewodą na posiedzeniu Komisji Dialogu Społecznego.