Chodzi o to, co działo się przed zatrzymaniem przez CBA naczelnika ZDM-u podejrzewanego o branie łapówek od deweloperów.
My jako pracownicy samorządowi w sytuacji, gdy otrzymujemy zgłoszenie o przestępstwie, mamy obowiązek poinformowania w określony sposób organów ściągania - policję i prokuraturę. W mojej ocenie brak informacji jest możliwym przestępstwem
- mówi prezydent.
Jacek Jaśkowiak twierdzi, że informacje w tej sprawie ma dzięki Białej Księdze opublikowanej przez odwołanego zastępcę prezydenta Poznania. Wynika z niej, że były już dyrektor Zarządu Dróg Miejskich Krzysztof Olejniczak, pierwsze informacje dostał na przełomie 2023 i 2024 roku, a z policją spotkał się pół roku później.
Odwołany szef miejskich drogowców tłumaczył w ubiegłym tygodniu na naszej antenie, że w tej sprawie na przełomie 2023 i 2024 zgłosił się do niego dawny współpracownik, który nie chciał jednak potwierdzić na piśmie podejrzeń dotyczących korupcji i nie chciał iść na policję.
Jacek Jaśkowiak poinformował dziś, że wysłał też pismo do dyrektorów i zastępców dyrektorów miejskich instytucji z przypomnieniem, jak zachowywać się w takich sytuacjach. Prezydent Poznania przekonuje, że obowiązkiem urzędników jest poinformowanie służb o takich podejrzeniach.