"W zeszłym roku przeprowadziliśmy ok. 3 tysięcy kontroli. Ponad 12 procent skontrolowanych umów cywilno-prawnych miało cechy stosunku pracy. Tak jest wtedy, kiedy praca wykonywana jest osobiście, w wyznaczonych przez pracodawcę miejscu i czasie, za wynagrodzeniem. Każde zatrudnienie w takich warunkach powinno być zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy, bez względu na nazwę zawartej umowy" - mówi gość Radia Merkury. (cała rozmowa poniżej)
Państwowa Inspekcja Pracy zapowiada, że kontrola zawierania umów cywilnych to priorytet Inspekcji w tym roku. Związki zawodowe domagają się od Sejmu ustaw ograniczających stosowanie umów cywilno-prawnych, gdyż nie gwarantują one między innymi prawa do płatnego urlopu, minimalnego wynagrodzenia, ochrony przed zwolnieniem i odpraw. W niektórych przypadkach omijają także ubezpieczenia zdrowotne i społeczne. Pracodawcy z kolei podkreślają, że przy spowolnieniu gospodarczym mogą minimalizować bezrobocie, zwłaszcza wśród młodych ludzi.