Strażacy odebrali zgłoszenie o pierwszej w nocy. Na miejsce pojechało 14 zastępów straży pożarnej. Nikomu nic się nie stało.
Mieszkańcy ewakuowali się samodzielnie, tymczasowe schronienie znaleźli u sąsiadów.
Akcja gaśnicza była długotrwała, bo zarzewie ognia znajdowało się między belkami poddasza i aby do niego dotrzeć, trzeba je było rozebrać.