Przenosimy się teraz do odrestaurowanego pałacu w Kościelcu, który od września stał się siedzibą zespołu Szkół Plastycznych z Koła. Potwierdziło się tu przysłowie: "co zasiejesz to zbierzesz". Wychowankowie Niny Saloni pamiętają o swojej nauczycielce, która w wyniku ciężkiej choroby straciła sprawność.
- Pani Nina w szkole dawała nam to co miała najlepszego, dziś my możemy choć trochę jej pomóc - mówią byli uczniowie, którzy w pałacu licytowali swoje prace.
Wychowankowie pani Niny zapowiadają, że będą nadal wspierać swoją nauczycielkę, która walczy o to, żeby znowu móc chodzić i mówić. Grono tych, którzy ją dopingują stale się powiększa. Pod wrażeniem jej hartu ducha są także lekarze, którzy 2,5 roku temu pani Ninie nie dawali większych szans.