Pani Marzena ma w tej szkole dwoje dzieci. Bez wahania przyszła oddać krew. W sumie krew oddało w szkole 40 osób. Uczniowie Marysia i Filip mają pod opieką pudło pełne używanych telefonów komórkowych. Jest ich ponad 200, a ich zbiórka wciąż trwa. - Telefony sprzedamy, a pieniądze wpłacimy na konto naszych kolegów. Chcemy, żeby wrócili do zdrowia i uczyli się w naszej szkole - tłumaczy Filip.
We wtorek uczniowie grali i śpiewali podczas koncertu dobroczynnego. Wcześniej wykonali i sprzedali widokówki i ozdoby. To nie wszystko. Była kwesta wśród rodziców na wywiadówkach i wśród pracowników szkoły - dodaje nauczycielka Renata Kulczak. Pomoc chorym dzieciom zjednoczyła całe szkolne środowisko.