Odkrywka odbierze wodę Poznaniowi?
Wracający do roli radnego były szef klubu radnych PiS Zbigniew Czerwiński chce nowej koalicji. Czy oznacza to, że samorząd województwa czeka prawdziwa rewolucja i czy Marka Woźniaka - marszałka województwa czekają w najbliższym czasie problemy?
Zbigniew Czerwiński nie dostał się rok temu do sejmiku. Zabrakło mu niewiele. Jego miejsce zajął Zbigniew Hoffman, który właśnie został wojewodą wielkopolskim. Czerwiński zajmie jego miejsce sejmiku, jako następny na liście wyborczej.
Koalicję rządzącą w sejmiku tworzy większość radnych Platformy i PSL. Marszałek jest z PO, a dwóch wicemarszałków z PSL. Czy uda się namówić ludowców do zerwania koalicji z PO? Wojciech Jankowiak - wicemarszałek nie chciał oficjalnie odnieść się do zapowiedzi Czerwińskiego. W chwili obecnej nie widzi możliwości wyjścia z koalicji, tym bardziej, że ludowcy miesiąc temu wydali uchwałę o trwałości koalicji w samorządach. Jednak w przypadku zmian, ludowcy byliby najliczniejszą partią w sejmiku, a więc według niepisanej zasady właśnie oni nominowaliby marszałka.
PiS ma kartę przetargową. Są nimi stanowiska w administracji rządowej, np. w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, gdzie PSL ma swoich ludzi. By nie stracić stanowisk PSL być może będzie musiał współpracować z PiS-em. Jednak Rafał Żelanowski, szef klubu radnych PO, nie przywiązuje na razie dużej wagi do planów Czerwińskiego.
Aby stworzyć koalicję PiS musiałby rozmawiać z byłym prezydentem Poznania Ryszardem Grobelnym, który jest radnym niezrzeszonym. Liczy się bowiem każdy głos.
W ubiegłych latach Zbigniew Czerwiński wielokrotnie stawał w poprzek pomysłom koalicji - np w sprawie budowy szpital dziecięcego w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego. Najbliższa sesja sejmiku odbędzie się w poniedziałek przed Świętami Bożego Narodzenia.