Teraz tereny nadwarciańskie, oddalone o 5 minut marszu od Starego Rynku, straszą zamiast zachęcać do spacerów. Zbigniew Łowżył z Konterenart powiedział, że w końcu udało się i zapewnia, że śmietniki będą bardzo pojemne.
Ale same śmietniki nic nie dadzą. Poznaniacy sami muszą zadbać o porządek i posprzątać śmieci po pikniku czy wędkowaniu nad rzeką. Czy apele i śmietniki oczyszczą nadwarciańskie łąki - sprawdzimy już niebawem.