- Od kilku tygodni dziennie otrzymujemy po kilkadziesiąt takich zgłoszeń - podkreśla oficer prasowy leszczyńskich strażaków Rafał Wypych.
Rafał Wypych przypuszcza, że ma to związek z upałami. Owady w ten sposób szukają schronienia przed spiekotą najczęściej w domach jednorodzinnych. Zakładają gniazda na poddaszach, w szczelinach i podpitkach. Zdarzają się sytuacje, że ratownicy gniazda os muszą usuwać z ziemi czy trawników.
Na szczęście tego lata leszczyńscy strażacy nie musieli walczyć z większymi pożarami.