Zlot Alf Romeo odbył się bezawaryjnie
Paweł Kamiński ze straży pożarnej w Pile jest pewny, że jego koledzy sobie znakomicie poradzą.
- Z naszego regionu północnej Wielkopolski, oprócz strażaków z Piły są też strażacy z Chodzieży i Trzcianki. Trzy samochody, są to 2 samochody gaśnicze oraz samochód wężowy z zapasem 3 kilometrów węża. Koledzy są zgrani i myślę, że dosyć szybko poradzą sobie na miejscu zdarzenia - mówi Kamiński.
Co ważne, według Kamińskiego brak kilku jednostek nie powinien negatywnie wpłynąć na działania straży pożarnej na miejscu.
- To, że w tej chwili te samochody wyjechały, to nie osłabiło naszego potencjału. Oczywiście mamy trzy samochody mniej, ale w dalszych ciągu mamy dosyć dużo samochodów gaśniczych zarówno w siłach PSP jak i OSP, koledzy z OSP przecież też nas będą wspierać. A dodatkowo, jeżeli coś takiego dużego wyskoczy na terenie powiatu pilskiego, możemy prosić o pomoc kolegów z okolicznych powiatów - dodaje Kamiński.
Strażacy będą działać w okolicach miejscowości Sveg w Szwecji. W poniedziałek rano odbyła się tam specjalna narada, następnie rozpoczęto akcję gaśniczą.