W postawionych w latach 40 przez Niemców budynkach wciąż żyją ludzie choć, jak przekonuje prezes Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych Arkadiusz Stasica, baraki nie nadają się do mieszkania w dzisiejszych czasach.
Miasto chce w tym miejscu wybudować bloki, w których będzie 800 mieszkań. W pierwszym etapie rozpocznie się budowa ośmiu bloków z 300 mieszkaniami. Na razie wyburzonych będzie kilka baraków, ale w przyszłości miasto chce rozebrać wszystkie.
Miejski radny Jan Sulanowski zaproponował, aby jeden z nich zostawić i "przeznaczyć dla lokalnej społeczności na cele edukacyjne, kulturalne i użytkowe". Prezes ZKZL Arkadiusz Stasica powiedział nam, że zgodził się na to, aby jeden barak, w całości lub części, został zachowany.
Nasz reporter pojechał dziś na ul. Opolską i wysłuchał historii mieszkańców, którzy po latach muszą opuścić dotychczasowe domy.
Adam Michalkiewicz/as/szym