- Czekamy na wyniki ekspertyz. Będziemy podejmowali działania w zależności od ich wyników. W skrajnym wypadku będzie to wymiana nawierzchni. Już teraz około 200-metrowy wlot od strony autostrady budzi poważne wątpliwości - powiedział Radiu Merkury Piotr Chodorowski z GDDKIA w Poznaniu.
Wyniki ekspertyz powinny być znane jeszcze w tym tygodniu. Jeśli okaże się, że konieczna jest naprawa - czyli wymiana nawierzchni ścieralnej - to zapłaci za nią wykonawca. Wschodnia obwodnica Poznania - czyli fragment drogi S5 do Gniezna została otwarta dla ruchu miesiąc przed terminem. Prace wykończeniowe potrwają jednak do września.