"Zerwanie umowy oznacza kolejne opóźnienia" - przyznaje wicemarszałek Wojciech Jankowiak, ale - jak podkreśla - nie było innego wyjścia. "Mieliśmy nadzieję, że z wykonawcą dojdziemy do porozumienia, ale okazało się to nie możliwe - dodaje wicemarszałek. W takiej sytuacji nie wiadomo, kiedy obwodnica zostanie ukończona. Konieczny będzie kolejny przetarg. Wcześniej inwestor i wykonawca muszą rozliczyć te prace, które zostały już wykonane. Wiadomo również, że wykonawcę czekają kary.