Centrum miasta - piesi czy samochody?
Śledztwo w sprawie jego zabójstwa prowadzi obecnie Prokuratura Apelacyjna w Krakowie. W sprawie udało się ustalić nowe fakty. - Dotychczasowe ustalenia śledztwa pozwoliły nam na zawężenie kręgu osób, które mogły mieć związek z porwaniem i zabójstwem Jarosława Ziętary. Ze względu na dobro śledztwa nie powiem o jaki krąg ludzi chodzi - mówi prokurator Piotr Kosmaty
W maju ubiegłego roku prokuratura sprawdzała informacje o ukryciu zwłok Ziętary pod Poznaniem. Ciała nie odnaleziono. Przeanalizowano również informacje dotyczące odnalezienia niezidentyfikowanych zwłok, wyjaśnia Piotr Kosmaty. - W jednym przypadku zdecydowaliśmy się na badania DNA, niestety z wynikiem negatywnym. Nadal analizujemy podobne przypadki, ale nie jest to wątek wiodący śledztwa - wyjaśnia.
Jarosław Ziętara był dziennikarzem śledczym. Pisał o aferach gospodarczych. Ponad 20 lat temu zaginął w drodze do pracy. W 2011 roku krakowska prokuratura otrzymała dokumenty z Agencji Wywiadu, z których wynika, że ówczesny UOP chciał zatrudnić dziennikarza. W 1998 roku poznańska prokuratura uznała, że Ziętara został uprowadzony i zamordowany. Rok później śledztwo umorzono, bo nie udało się odnaleźć ciała. Dwa lata temu śledztwo zostało podjęte na nowo.
(IAR)