Po raz trzeci Centralne Biuro Antykorupcyjne znalazło nieprawidłowości w 11 oświadczeniach majątkowych Wojtasiaka i skierowało w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa
Prawie cztery lata temu Wojtasiak usłyszał podobne zarzuty w sprawie oświadczeń majątkowych. Wtedy stracił fotel marszałka i mandat radnego. Czy tak będzie i tym razem? To pytanie zadaje sobie pewnie przede wszystkim sam zainteresowany, który dwa lata temu, gdy wrócił do sejmiku po pierwszych przygodach z CBA zapewniał nas, że wszystkie oświadczenia majątkowe doskonale sprawdził i na pewno nie ma w nich błędów.
Jednak 13 października do prokuratury wpłynęło nowe zawiadomienie - potwierdza rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Magdalena Mazur Prus. Śledczy mają miesiąc na podjęcie decyzji, czy będą czynności sprawdzające czy też zostanie wszczęte postępowanie.
Leszek Wojtasiak nie odbierał dziś telefonu. Jutro ma wydać oświadczenie w sprawie nowych zarzutów CBA. Nie wypowiada się także jego szef czyli marszałek województwa Marek Woźniak.
Na początku 2013 roku była podobna sytuacja - Wojtasiak usłyszał zarzuty związane z oświadczeniem majątkowym. Wtedy zabrakło w nich informacji o udziałach wicemarszałka w Polskich Wydawnictwach Biograficznych. Ostatecznie po dwóch tygodniach Wojtasiak podał się do dymisji i zrezygnował z mandatu radnego. Sprawa zakończyła się dwoma wyrokami sądowymi.
W pierwszym przypadku sprawę umorzono warunkowo, a w drugim sąd umorzył sprawę ze względu na niską szkodliwość społeczną czynu. Według CBA teraz są nowe fakty związane z oświadczeniami - powiedział nam Temistokles Brodowski z biura. To 11 nowych zarzutów, a także 6 korektach. Ustalono, że radny nie ujawnił w nich faktu posiadania pięciu zobowiązań pieniężnych m.in. kredytu hipotecznego.
Wojciech Chmielewski/jc/szym