Według polityków PiS a także innych ugrupowań nieobecność prezydenta miasta - to z jego strony duża niezręczność. "To nie służy Poznaniowi. Prezydent zaangażował się po jednej stronie sporu politycznego a zaniedbuje ważne uroczystości dla miasta i regionu" - mówi poseł PiS Bartłomiej Wróblewski.
"Prezydent wyjechał po prostu na urlop" - odpowiada rzecznik Jacka Jaśkowiaka. "Prezydent nie miał ostatnio czasu dla rodziny" - mówi Hanna Surma. Prezydent z rodziną wyjechał na święta jeszcze przed weekendem, w pracy pojawi się w środę, czyli w przedostatni dzień roku. Jacek Jaśkowiak chce uczestniczyć w obchodach rocznicy powstania wielkopolskiego w przyszłym roku.
Poznańscy politycy PiS zarzucają prezydentowi, że zamiast w patriotycznych uroczystościach uczestniczy w demonstracjach Komitetu Obrony Demokracji i w paradzie równości. Rzecznik prezydenta - w rozmowie z Radiem Merkury - odpowiada, że "prezydent w tych spotkaniach występuje jako prywatna osoba i nie reprezentuje wtedy miasta".
Co o tym sądzą mieszkańcy Poznania? Pytał Adam Michalkiewicz