Opowiedzieć o Szczepanie to opowiedzieć przez muzykę. Przez ludzi. (…) Wieczny punkowiec z duszą obieżyświata. Wieczny obieżyświat z duszą punkowca
– tak Jarosława Szczepaniaka wspomina Agnieszka Świderska w portalu pilaonline.pl.
O „Szczepanie, który błąkał się po kuli ziemskiej” i „trafił do Ameryki prosto z Legii Cudzoziemskiej” śpiewał zespół Strachy Na Lachy w piosence „Piła tango”.
Od 30 lat Szczepaniak prowadził biuro turystyczne Rek Travel w Chicago, które na swoim profilu poinformowało o jego nagłej śmierci.
W listopadzie tego roku dzięki niemu sześć niepełnosprawnych osób z Piły i ich opiekunowie dotarli do Peru i tam na wózkach inwalidzkich wjechali na Machu Picchu.
Taki ciepły, przyjazny i wesoły i jakże ciekawy człowiek… Przyjaciel każdego. Pasjonat podróży. Niesamowity gawędziarz i świetny organizator
– napisał jeden z internautów, którego na swojej stronie cytuje polonijny „Dziennik Związkowy”.
Nie jest jeszcze znana data i miejsce pogrzebu Jarosława „Szczepana” Szczepaniaka.