Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Lesznie odrzuciło odwołanie inwestora i podtrzymało decyzję unieważniającą postępowanie, na podstawie którego rozpoczęto budowę fermy w pobliżu tej podśmigielskiej wsi.
"To nasz sukces, obawialiśmy się spadku wartości ziemi, zbyt bliskiej odległości fermy od naszych zabudowań, brzydkich zapachów, szczurów i insektów" - cieszy się jedna z organizatorek protestów Aleksandra Ratajczak.
Inwestor może się od tej decyzji odwołać się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Ma na to tydzień.
Jacek Marciniak/jc/mw