NA ANTENIE: Serce i umysł
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Nie czytamy i nie będziemy czytać!

Publikacja: 19.03.2013 g.12:25  Aktualizacja: 19.03.2013 g.12:51
Poznań
Na nic zdają się wszystkie akcje promujące czytelnictwo w naszym kraju. Ze statystyk wynika, że Polacy wręcz unikają książek. W ubiegłym roku aż 60 procent z nas nie miało w ręku żadnej książki - nawet albumu do oglądania. I jeszcze bez wstydu się do tego przyznajemy! Czy brak czasu jest wytłumaczeniem?
Książki, używane podręczniki, giełda - Jacek Butlewski
/ Fot. Jacek Butlewski

Spis treści:

    Kiepskiej sytuacji czytelnictwa nie ratują biblioteki, które są coraz w gorszej kondycji. Poziomu czytelnictwa nie podnoszą też czytniki i tablety, tak podobno modne wśród młodych ludzi. Audiobooki, czyli książki dźwiękowe czytane np. przez znanych autorów też nie wzbudziły zainteresowania wśród młodych ludzi. Dlaczego Polacy mówią książkom - nie? Dlaczego nie lubimy czytać?

    Kto nie czyta książek nie umie poprawnie pisać ani mówić. Czytanie uspokaja i pobudza wyobraźnię, rozbudza intelekt. Każda książka daje do myślenia, czyli możemy być mądrzejsi czytając. A jednak w Polsce to bardzo niepopularna czynność. I żadne akcje promujące czytelnictwo nie pomagają. Jak wynika z najnowszych badań Biblioteki Narodowej w ubiegłym roku ponad 60 procent Polaków nie miało styczności z żadną książką! Badania są prowadzone regularnie co dwa lata od lat 80-tych. Badacze uznawali za "rzeczywistych czytelników" tych, którzy przeczytali w roku co najmniej siedem książek. Takich osób było zaledwie 11 procent! A jeszcze 10 lat temu takich czytelników było ponad 20 procent. Co się z nami dzieje?

    Kto czyta książki? Z tych samych badań wynika, że chętniej po książki sięgają nastolatki, kobiety i mieszkańcy miast. Kłopoty z czytaniem mają osoby po 60-tce. Pewnie w tym przypadku sprawdzają się już może audiobooki - a te są drogie, w bibliotekach jest ich niewiele. Smutne jest to, że aż 34 procent osób z wyższym wykształceniem - czyli przynajmniej po studiach powinny mieć nawyk - a jednak nie czyta książek. "Równie trudno wyciągnąć kogoś z nieczytania jak bezdomności" - powiedział dyrektor Biblioteki Narodowej, Tomasz Makowski.

    A może jednak ktoś wraca to tej czynności - co robisz? Czytam! Kto tak odpowiada? Może ktoś po latach znów poczuł pociąg do książki?

    Nowe książki nie są tanie. Za nowość trzeba zapłacić od około 40 - 50 złotych w zależności od oprawy. Droższe są książki bogato ilustrowane - np. albumy. Ale miłośnicy książek jakoś sobie radzą. W ubiegłym roku książkę w ręku miało niespełna 40 procent Polaków, przy czym podczas badań pytano o kontakt z jakąkolwiek książką  - czyli np. albumami, poradnikami, słowniki czy  książką w formie elektronicznej. Te ostatnie czytają przede wszystkim młodzi ludzie. Czy to przyszłość czytelnictwa? Do lektury e-booków w sondażu przyznało się 7% badanych, a do słuchania audiobooka - 6%.

    Z badań wynika, że więcej czytają kobiety i dzieci rodziców wykształconych. Pomagają takie akcję, jak "Cała Polska czyta dzieciom", ale na jej efekty - widoczne w badaniach czytelnictwa - trzeba będzie jeszcze poczekać - mówi wydawca Magdalena Pająk. Takie akcje - co ciekawe - pomagają też dorosłym, którzy nie czytają książek - mówi Krystyna Adamczyk, która prowadzi w Poznaniu księgarnię dla dzieci. Dorosły będzie czytał, jeżeli w dzieciństwie złapał bakcyla czytania. A jak skłonić dziecko, by sięgnęło po książkę?

    Z badań wynika, że są też osoby, które nie czytają książek i nie czytają gazet, wystarczają im informacje z portali internetowych!

    Czy czytają Państwo książki i/lub gazety, a może na nic nie wystarcza czasu i pozostaje tylko internet w pracy lub wieczorem w domu? A może wręcz przeciwnie nie wyobrażacie sobie Państwo dnia bez książki? Zapraszamy do dyskusji!

    https://www.radiopoznan.fm/n/