- Coraz częściej po takich zdarzeniach uczniowie trafiają do poradni psychologiczno-pedagogicznych - mówi Barbara Korzeniewska, psycholog i dyrektor jednej z poznańskich poradni. Według specjalistów zachowania młodzieży nie są często przejawem złej woli a niedoskonałym sposobem na wyrażenie emocji i potrzeby akceptacji. A czy dorośli - dorośli do tego, żeby poradzić sobie z buntem, gniewem i zagubieniem młodzieży? Jak podejść do młodego gniewnego? Zapytaliśmy o to Justynę Leszkę z Wyższej Szkoły Edukacji Integracyjnej i Interkulturowej w Poznaniu.
Czy więc zachłyśnięci wolnością w latach 90. rodzice - źle wychowali swoje pociechy? Czy niedostosowani społecznie młodzi ludzie mogą za swoje problemy podziękować dorosłym? A czy dorośli, zamiast skarżyć się na złą młodzież, powinni mieć pretensje do samych siebie? Komu zawdzięczamy tak wysoki poziom agresji wśród młodzieży i dzieci?
Poznaniak z pochodzenia -pedagog i socjolog, profesor Mariusz Jędrzejko z Wyższej Szkoły Biznesu w Dąbrowie Górniczej w problemach młodzieży widzi problemy dorosłych. Nastolatkowie uważnie ich obserwują i nie ma się co dziwić, że później dorosłych naśladują. Pomieszanie wartości, wdrukowane młodym ludziom przez media modele zachowań - to źródło wielkich problemów młodych ludzi w odnalezieniu się w życiu - mówi profesor Jędrzejko.
Jak pomóc tak zwanej "trudnej młodzieży"? W Wielkopolsce za mało jest placówek socjoterapeutycznych, które mogłyby zapobiegać wejściu w konflikt z prawem niedostosowanych społecznie uczniów. Złe zachowania rzucają się w oczy. Dobre trudniej zauważyć. Nie można więc mówić, że nie ma przykładów pozytywnych zmian i zjawisk w szkołach.
A co o zachowaniu najmłodszych sądzą ich rodzice? Czy nastolatkowie i dzieci są bardziej agresywne niż kiedyś? Czy powodem jest złe wychowanie czy przepełnione przemocą gry komputerowe, filmy i w ogóle - media? Zapraszamy do dyskusji na antenie i w internecie.