Posterunki wracają do wielkopolskich miast
Jedną z odznaczonych osób jest Stanisława Grajek. -To jest osoba, która w czasie II wojny światowej ratowała Leona Felda, Żyda który był skazany na zagładę, jak wszyscy Żydzi w tamtym czasie. Udzieliła mu długotrwałej pomocy i była też represjonowana z tego powodu. Żeby taka uroczystość, jak dzisiaj, miała miejsce konieczna jest żmudna praca historyka - przedzieranie się przez archiwalia, wspomnienia. Niekiedy dokumentów trzeba szukać nawet w Izraelu - mówi zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej dr Mateusz Szpytma.
Stanisława Grajek przez rok ukrywała Leona Felda w swoim mieszkaniu. Poznała go jeszcze przed wojną, chciała go nawet poślubić. Oboje zostali aresztowani. Jego zastrzelono, a ona została skazana na karę śmierci. Nie wykonano jej, ale trafiła do obozu Ravensbrück. Zmarła w 2004 roku. - To dla mnie bardzo ważny dzień - mówi syn odznaczonej Ryszard Grajek.
- Żałuję bardzo, że mamy nie mogło tu być, ale to już siła wyższa. Jak była więziona na Montelupich w Krakowie, to uciekła z transportu. Gdyby tak się nie stało, to wiadomo, jak to by się skończyło. A i mnie by pewnie nie było na świecie - dodaje syn Stanisławy Grajek.
Podczas gali można było obejrzeć film dokumentalny „Operacja Tannenberg”. Opowiada o polskich elitach, zamordowanych przez Niemców na początku II wojny światowej. W uroczystości udział wzięły także dzieci i młodzież.