NA ANTENIE: Rockoteka
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Na marginesie społeczeństwa

Publikacja: 02.12.2014 g.12:20  Aktualizacja: 02.12.2014 g.12:25
Poznań
Przez trzy lata grupa naukowców badała tzw. margines społeczny w Poznaniu. Między 2010 a 2013 rokiem grupa uczestnicząca w projekcie analizowała dokumenty, rozmawiała między innymi z bezdomnymi, czy żebrakami.
bezdomna z piątkowa 2014 (5) - Jacek Butlewski
/ Fot. Jacek Butlewski

Spis treści:

    Efekty ich pracy można znaleźć w wydanej niedawno książce "Życie na skraju - marginesy społeczne wielkiego miasta". O kilku swoich obserwacjach eksperci z całego kraju mówili podczas spotkania w Poznaniu.

    ___

    Czy widzą Państwo więcej biedy wokół siebie i więcej ludzi, którzy potrzebują pomocy? Mimo, ze Poznań uchodzi w Polsce za miasto bogate, nie do końca można tak powiedzieć o jego mieszkańcach. Nie każdy też dobrze radzi sobie z codziennością a to jest pierwszy krok, żeby trafić na społeczny margines. Kto trafia na margines społeczny? Jak są traktowani ludzie, którzy są na życiowym zakręcie? Jaka pomoc dociera do słabych, biednych, samotnych, bezdomnych, tym którzy trafiają na drogę przestępstw? Jaka jest jakość polityki społecznej w Polsce?

    Badania wykazały między innymi na to, że w dużych miastach margines jest znacznie większy, niż w niewielkich miejscowościach. Dlaczego tak jest? Kim są ludzie, którzy trafiają na margines społeczny? Czy to równoznaczne z patologią? Jak są traktowani ludzie, którzy nie radzą sobie z codziennością i szukają pomocy?

    Pierwszym znakiem niebezpiecznym, który może ludzi marginalizować jest ubożenie - to sprawia, że wzrasta niepokój o najbliższą przyszłość. Mitem jest, że w dużym mieście jest prościej żyć. Poznań - stolica biznesu, miasto know-how, a klientów pomocy społecznej przybywa. Gdy rośnie bieda i w porę nie przyjdzie pomoc - to krok do przestępczości - najpierw tzw. drobnej.

    Duże miasto daje większą anonimowość. Często zdarza się tak, że nie znamy nawet swoich sąsiadów. Codzienny, czasem wręcz szaleńczy rytm dnia - praca, obowiązki, dom - sprawia, że ludzie nie interesują się tym, co dzieje się za ścianą.Czy zauważamy ludzi, którzy potrzebują pomocy? Im uboższe społeczeństwo, tym większa przestępczość - ale im mniejsza miejscowość, tym teoretycznie mniej tych drobnych przestępstw. A to dlatego, że po prostu  trudniej się ukryć.

    Zepchnięci na margines są ludzie, którzy z różnych powodów są niezaradni życiowo. I tak na przykład w dużych miastach rośnie problem dłużników czynszowych. Dłużnicy, to nie zawsze osoby biedne. Coraz częściej opłat za mieszkania nie regulują ludzie młodzi, którzy mają inne priorytety i w pierwszej kolejności wolą zapłacić na przykład rachunek za telefon komórkowy, internet czy kablówkę. W Wielkopolsce mieszka prawie 7 procent ludzi, którzy mają zaległości czynszowe. W Poznaniu kilka lat temu dłużnikom zaproponowano nowe rozwiązanie - kontenery. Czy to się sprawdziło? Coraz częściej zadłużają się też osoby, które kupiły mieszkanie na kredyt i spłacają zobowiązania wobec banków, ale już nie mają pieniędzy na opłacenie czynszu.

    Do czego może doprowadzić bieda? Jednym ze skutków marginalizacji społecznej jest prostytucja. - Dla wielu temat prostytucji to tabu - mówi profesor Zbigniew Galor, socjolog.

    Jak wyciągnąć ludzi z marginesu? Pytanie czy zasiłki dla osób zmarginalizowanych z powodu ubóstwa to najlepsze wyjście. Wstydzimy się, że coś takiego jak margines społeczny istnieje - że ktoś sobie nie radzi życiowo. Dr Barbara Goryńska-Bittner uważa, że taki wstyd to normalne zjawisko, ale nie wolno przestać o tym mówić otwarcie i radzić, pomagać, aby było to zjawisko minimalizować i poprawiać to, co nie funkcjonuje dobrze.

    Czy zauważają Państwo wokół siebie coraz więcej ludzi szukających pomocy? Jak im pomagać?

    https://www.radiopoznan.fm/n/