Wszystko wskazuje na to, że od przyszłej jesieni samoloty będą mogły lądować w trudniejszych warunkach. W ubiegłym tygodniu zakończyły się wszystkie konieczne inwestycje - m.in. budowa oświetlenia osiowego w pasie startowym. Skompletowane są też dokumenty do Państwowej Agencji Żeglugi Powietrznej, która przyznaje wyższą kategorię
- Nic nie szkodzi na przeszkodzie by zacząć kolejny etap, który jest związany z podniesieniem kategorii lotniska. ILS drugiej kategorii pozwoli na lądowanie w trochę gorszych warunkach - mówi Grzegorz Bykowski, wiceprezes Ławicy.
Teraz, jeśli jeśli maszyna jest na wysokości 60 metrów, a pilot z powodu mgły nie widzi ziemi, musi zrezygnować z lądowania. ILS drugiej kategorii umożliwia zejście do 30 metrów. Zwiększy to więc liczbę lądowań w trudnych warunkach. Procedura potrwa około pół roku. Dodajmy, że w Polsce drugą kategorię mają na razie tylko trzy lotniska - oprócz dwóch warszawskich także gdańskie.
Wojciech Chmielewski/pś/int