Wielu jest w drodze na święta do rodzin mieszkających w innych krajach - najpierw jadą z Poznania pociągiem, a potem, we Wrocławiu lub Gdańsku, przesiądą się do samolotu.
Tłoczno w pociągach będzie aż do Wigilii. Niektórzy pracują jeszcze tego dnia lub 23 grudnia do wieczora. W drogę wyruszą kilka godzin przed pierwszą gwiazdką.
Magdalena Konieczna/int