Przed nami jeszcze bardzo trudny okres. Potrzebujemy dużo siły i wytrwałości. Ale chcę wszystkim powiedzieć: Ukraińcy, jesteście niesamowici! Wróg jest zaskoczony i przerażony. Jeszcze go nie pokonaliśmy, ale ten czas nieuchronnie się zbliża. Kremlowskie szczury już drżą. Niektórzy szukają sposobu na ucieczkę
- czytamy w oświadczeniu.
196 godzin obrony. Drugi tydzień odpieramy rosyjskich okupantów. Nasi obrońcy zatrzymali wroga na większości kierunków. Na niektórych z nich przeprowadzili skuteczne kontrataki. Sytuacja na południu pozostaje trudna, gdzie w ostatnich godzinach nieprzyjaciel prowadził ostrzał Zaporoskiej Elektrowni Atomowej. Ale duch walki ludzi na tej kozackiej ziemi jest taki, że okupanci są skazani na klęskę
- podkreślił Reznikow.
Rosyjskie wojska zajęły Zaporoską Elektrownię Atomową, w południowo-wschodniej Ukrainie. To największy tego typu obiekt w Europie. Składa się z sześciu bloków jądrowych - każdy o mocy 950 MW. W nocy elektrownia została ostrzelana. Rosyjskie pociski trafiły w budynki szkoleniowe.
Jak zapewnia ukraińska Państwowa Inspekcja Jądrowego Zarządzania "personel operacyjny kontroluje stan bloków energetycznych i zapewnia ich pracę w zgodzie z wymogami technicznymi i gwarancjami bezpieczeństwa".
Inspekcja podkreśla, że utrata możliwości chłodzenia paliwa jądrowego może doprowadzić do katastrof podobnych do tych w Czernobylu czy w Fukushimie. Przypomina jednocześnie, że na terenie obiektu znajduje się magazyn na wypalone paliwo, którego ewentualny ostrzał również może doprowadzić do uwolnienia materiału radioaktywnego.
Charków jest niezniszczalną fortecą. Cała Ukraina z bólem patrzy na rosyjski ostrzał. Ale teraz cała Europa wie, że Charków to nie tylko ośrodek intelektualny i przemysłowy, ale także dumne miasto odważnych obywateli. Sumy i Czernihów walczą. Ratują Kijów przed oblężeniem. Dopóki nie zostanie naruszone dowodzenie krajem i armią, wróg nie ma szans. Na wschodzie i południu, wszędzie, Ukraińcy odpierają wroga i zbliżają się do zwycięstwa
- wyliczał szef resortu obrony.
Podkreślił przy tym, że w ciągu ośmiu dni wojny straty armii rosyjskiej przekroczyły 10 tysięcy zabitych i rannych.
Potwierdzone zostało zlikwidowanie co najmniej jednego rosyjskiego generała. Społeczeństwo rosyjskie zaczyna odczuwać i uświadamiać sobie te straty. Zniszczone rosyjskie pojazdy pancerne już teraz muszą być liczone nie w sztukach, a w batalionach i brygadach. Ukraińskie siły zbrojne zdobyły na wrogu nie wiem czy nie więcej czołgów i pojazdów opancerzonych niż ukraiński kompleks wojskowo-przemysłowy dostarczył w ciągu ostatnich ośmiu lat
- odnotował Reznikow.
Przyznał jednocześnie, że Ukraina ponosi straty.
Prawie co godzinę pojawiają się doniesienia, że rosyjscy okupanci znów zabili cywilów. Krew gotuje się z wściekłości, gdy giną nasze dzieci. Wśród naszych żołnierzy są straty. Walczą jak cyborgi, ale mają żywe serce w piersi. Każdy z nich zostanie uhonorowany jako bohater. Najcenniejsi są dla nas ludzie, to odróżnia Ukrainę od Rosji. Mam wielką nadzieję, że strona rosyjska wypełni swoje zobowiązania w zakresie tworzenia korytarzy humanitarnych
- zaznaczył ukraiński minister.
Obronimy nasz kraj i zostawimy go przyszłym pokoleniom kwitnący, bardziej zamożny i piękniejszy niż był
- obiecał.
AKTUALIZACJA GODZ. 9:35
Ukraińska obrona przeciwlotnicza zestrzeliła rosyjski samolot, który atakował jeden z ukraińskich obiektów infrastruktury wojskowej - poinformowała w piątek Marynarka Wojenna Ukrainy.
Jak dodano, samolot strącono nad kurortową miejscowością Zatoka w obwodzie odeskim na południu Ukrainy. Pilot, który zdążył się katapultować, jest poszukiwany - przekazały ukraińskie siły.
AKTUALIZACJA GODZ. 10:50
Przeżyliśmy noc, która mogła zatrzymać historię - tak Wołodymyr Zełenski skomentował rosyjskie ataki na Zaporoską Elektrownię Jądrową. W nocy Rosjanie z czołgów ostrzelali zabudowania elektrowni. Wybuchł tam pożar, który udało się ugasić. Rosyjskie wojsko zajęło elektrownię.
Ukraiński prezydent nazwał działania Rosjan terroryzmem. Jak mówił noc, podczas której doszło do ataku na elektrownię jądrową, mogła zakończyć historię nie tylko Ukrainy, ale też całej Europy.
Jak zaznaczył, rosyjskie wojska atakowały Zaporoską Elektrownie Jądrową - największa taką elektrownię w Europie. Ukraiński prezydent powiedział, że wybuch w jednej takiej elektrowni mógł być sześciokrotnie większy niż wybuch w Czarnobylu w 1986 roku. Jak dodał, rosyjskie czołgi wiedziały co atakują, a strzelanie do elektrowni jądrowej to terror o nieznanym dotąd poziomie.
Wołodymyr Zełenski domaga się zdecydowanej reakcji zachodu i zamknięcia nieba nad Ukrainą w odpowiedzi na rosyjski atak. Jak zaznaczył, taka decyzja zapobiec może powietrznym atakom Rosji na kolejne ukraińskie elektrownie atomowe. Jak dodał, Ukraina posiada obecnie 15 reaktorów jądrowych. Na terytorium Ukrainy znajduje się 5 elektrowni jądrowych. Oprócz zaporoskiej, Rosjanie zajęli też Czarnobylską elektrownię jądrową.
AKTUALIZACJA GODZ. 11:40
Rosyjskie wojska weszły do Mikołajowa na południu Ukrainy, trwają walki - poinformował w piątek szef władz obwodu mikołajowskiego Witalij Kim, cytowany przez agencję Reutera.
Kim powiedział w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych, że w pewnych częściach miasta trwają walki.
Nie denerwujmy się
- zaapelował.
Wcześniej Reuters napisał, że o wejściu wojsk do miasta poinformował jego mer.
AKTUALIZACJA GODZ. 12:15
Próby rosyjskiego natarcia bezpośrednio na miasto Mikołajów na południu Ukrainy zostały odparte - oświadczył w piątek doradca prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego Ołeksij Arestowycz.
Zapewnił też, że nie ma bezpośredniego zagrożenia dla Odessy, a sytuacja w częściowo okrążonym przez rosyjskie wojska Mariupolu jest pod kontrolą.
Stwierdził, że władze panują nad sytuacją w kraju. Ocenił, że przeciwnik "największe sukcesy odniósł" w mieście Enerhodar, gdzie Rosjanie przejęli kontrolę nad Zaporoską Elektrownią Atomową.
Wszystkie próby przesunięcia się przeciwnika bezpośrednio w stronę Mikołajowa zostały odparte
- zapewnił Arestowycz.
Dodał, że Charków i Ochtyrka są wciąż celem ostrzałów Rosjan, ale obrona nie ustępuje, a o sytuacji w tych miastach informowana jest społeczność międzynarodowa.
Wcześniej szef władz obwodu mikołajowskiego Witalij Kim poinformował, że rosyjskie wojska weszły do Mikołajowa i trwają walki. "Nie denerwujmy się" - zaapelował. Wezwał też mieszkańców, by nie publikowali zdjęć ani nagrań, na których widać ukraiński sprzęt wojskowy podczas trwania walk.
Po wejściu do Basztanki, kolumna wjechała do tej miejscowości, wdarto się do szkoły, opanowano ją i rozstrzelano dyrektora
- przekazał Kim na Telegramie.
AKTUALIZACJA GODZ. 14:00
Najbliższe dni będą prawdopodobnie jeszcze gorsze - mówił sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg o rosyjskiej agresji na Ukrainę.
Szef Sojuszu powiedział, że spodziewana jest jeszcze większa liczba ofiar, bo Rosja ściąga na Ukrainę ciężki sprzęt. Jens Stoltenberg mówił o tym po zwołanej w trybie pilnym naradzie ministrów spraw zagranicznych państw NATO.
Sekretarz generalny Sojuszu Północnoatlantyckiego Jens Stoltenberg zaapelował do Władimira Putina o wycofanie wojsk i rozpoczęcie rozmów dyplomatycznych.
Sekretarz generalny NATO powiedział, że sojusznicy zgodzili się, że samoloty państw członkowskich nie powinny brać udziału w wojnie na Ukrainie. Jens Stoltenberg powiedział, że nie powinno być też NATO-wskich sił na ukraińskiej ziemi.
AKTUALIZACJA GODZ. 15:10
Wojsko rosyjskie, które przebywa w obwodzie chersońskim, nie zgodziło się na utworzenie „zielonego korytarza” w celu dostarczenia pomocy humanitarnej do regionu – poinformował w piątek szef władz obwodowych Hennadij Łahuta na Telegramie.
Łahuta napisał, że władze ukraińskie przygotowały 19 ciężarówek w celu przewiezienia do Chersonia i obwodu chersońskiego najpotrzebniejszych artykułów, ale strona rosyjska odpowiedziała, że „sami zapewnią pomoc humanitarną”.
Mer Chersonia Ihor Kołychajew przypomniał, że w czwartek osiągnięto na najwyższym szczeblu porozumienie w sprawie korytarzy humanitarnych, a tymczasem siły rosyjskie zamknęły wokół Chersonia pierścien i nie przepuszczają samochodów.
Mimo wczorajszych uzgodnień na najwyższym szczeblu w praktyce, "na dole", wszystko to na razie nie działa. Wszystko wskazuje na to, że "dobrzy wyzwoliciele" chcą przywieźć do Chersonia swoją "pomoc". Najpierw doprowadzili do krytycznej sytuacji, a teraz będą nas heroicznie ratować, żeby wszyscy przed kamerą podziękowali "dobroczyńcom"
– oznajmił Kołychajew na Facebooku.
Doradca prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, Mychajło Podolak, powiedział w czwartek po zakończeniu drugiej tury rozmów ukraińsko-rosyjskich, że "strony osiągnęły porozumienie w sprawie wspólnego zapewnienia korytarzy humanitarnych w celu ewakuacji ludności cywilnej, a także dostaw leków i produktów żywnościowych do miejsc najostrzejszych walk, wraz z możliwością czasowego przerwania ognia na czas prowadzenia ewakuacji w sektorach, gdzie się ona odbywa".
AKTUALIZACJA GODZ. 16:50
Od początku rozpoczęcia inwazji, Rosja wystrzeliła już ponad 500 rakiet, choć wciąż nie posiada kontroli nad przestrzenią powietrzną - powiedział w piątek wysoki rangą przedstawiciel Pentagonu. Dodał, że rosyjskie wojska są pod Charkowem i Czernihowem, ale ich kolumna pod Kijowem wciąż stoi w miejscu 25 km od miasta.
Według przedstawiciela Pentagonu USA wciąż dostarczają broń Ukrainie i dostarczono dotąd ok. 70 proc. z ostatniego pakietu pomocy wartej 350 mln dolarów. Zaznaczył też, że podobną pomoc dostarczyło 14 krajów, a Ukraińcy robią z niej dobry użytek. Oświadczył też, że nie ma wskazań o rosyjskich próbach zakłócania transportu.
AKTUALIZACJA GODZ. 18:10
Stolica Ukrainy przygotowuje się na kolejne ataki Rosjan. Wzmacniane są punkty kontrolne ustanowione przed wjazdem na każdy z kijowskich mostów. Pojawiły się na nich bloki betonowe i stalowe jeże przeciwpancerne.
Takie zespawane ze starych szyn kolejowych jeże przeciwpancerne pojawiły się też przed wjazdem do zamkniętych osiedli mieszkalnych.
Obecnie jedynie dwa mosty na Dnieprze łączące dwie części Kijowa są przejezdne – Darnycky i Północny. Metro łączące lewo i prawobrzeżną część miasta nie kursuje. Stacje naziemne metra są zamknięte. Przez te podziemne, które nie służą za schrony, pociągi przejeżdżają, zwykle nie zatrzymując się. Ruch metra jest bardzo spowolniony, pociągi kursują średnio co czterdzieści minut.
AKTUALIZACJA GODZ. 19:00
Prezydent Andrzej duda poinformował, że w czasie godzinnej rozmowy telefonicznej z prezydentem USA omówili wszystkie ważne bieżące tematy, w tym także kwestie odbudowy Ukrainy.
Przedstawiłem prezydentowi Bidenowi sytuację na wschodniej flance Sojuszu. Prezydent USA podkreślił, że jest wdzięczny za to, co robimy i zapewnił, że NATO stoi za nami
- powiedział Andrzej Duda po rozmowie, na terenie Dowództwa 21. Brygady Strzelców Podhalańskich w Rzeszowie.
AKTUALIZACJA GODZ. 19:40
Prawdopodobnie wznowiono walki wokół lotniska w Hostomlu pod Kijowem, zaś zmierzająca do stolicy rosyjska kolumna nie poczyniła postępów od czterech dni - podało brytyjskie ministerstwo obrony w wydanym w piątek komunikacie wywiadowczym o sytuacji na Ukrainie.
Ciężkie walki na północny zachód od Kijowa były kontynuowane w dniu dzisiejszym i jest bardzo prawdopodobnie, że objęło to również wznowienie walk wokół lotniska w Hostomlu. Znajduje się ono w pobliżu przedniego skraju rosyjskiej kolumny na obrzeżach miasta. Kolumna ta nie poczyniła żadnych widocznych postępów w ciągu ostatnich czterech dni
- napisano w wieczornym komunikacie wywiadowczym.
AKTUALIZACJA GODZ. 21:20
Rosjanie próbują okrążyć Kijów. Intensywne walki trwają na północnym zachodzie stolicy w miastach satelickich Kijowa. Ukraińska stolica przygotowuje się do obrony.
W Kijowie budowane są zapory przeciwczołgowe i zasieki. Tymczasem Bucza, Irpiń, Worzel i Hostomel - miasta, które przed wojną były sypialniami Kijowa, obecnie są terenem działań wojennych.
Rosyjskie wojsko próbuje przez nie otworzyć sobie drogę do ukraińskiej stolicy. Ukraińska armia zapewnia, że odpiera ataki wroga.
Podczas szturmu Rosjan wyjątkowo ucierpiała Borodzianka - miasteczko położone na zachód od Kijowa. Było ono wczoraj celem zmasowanego bombardowania, w wyniku którego zniszczonych zostało wiele bloków mieszkalnych. Według służb ratunkowych pod gruzami znajdować się może tam około 100 osób. Akcja ratownicza jest niemożliwa powodu rosyjskich ataków.