Kaliskie Linie Autobusowe liczą na dofinansowanie z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Elektryki mają wyjechać na trasy w 2026 roku. "Do tego czasu miasto musi przygotować infrastrukturę, m.in wybudować stacje do ładowania pojazdów" - mówi prezydent Kalisza Krystian Kinastowski.
W tym kierunku idzie Unia Europejska, w innych miasta elektryki jeżdżą, sprawdzają się, m.in. w Ostrowie. D tej pory nie było takich możliwości, aby te autobusy kupić, bo autobus elektryczny w tej chwili kosztuje pewnie około 3 mln złotych a zwykły - hybrydowy, który jest nieskoemisyjny - milion złotych
- zaznacza.
Do przetargu przystąpiła tylko jedna firma, to polski producent autobusów elektrycznych. Jej oferta mieści się w zaplanowanym budżecie. Autobusy mają przejeżdżać co najmniej 300 kilometrów na jednym ładowaniu, przy pełnym obciążeniu i w każdych warunkach atmosferycznych.