Słowo „aktywne” jest tutaj nieprzypadkowe, bo nowoczesna technologia reaguje na ruch i chroni pieszych przed wypadkiem. - Jest tu właściwie wszystko od oświetlenia, po kamery – wyjaśnia prezydent Piły Piotr Głowski.
- Ktoś podchodzi i od razu włączają się kamery monitoringu, czyli mamy całą sytuację nagraną. Druga sprawa włącza się oświetlenie dodatkowe w jezdni, które miga na czerwono i biało. Mamy jeszcze kolejne oświetlenie na słupie. Te wszystkie elementy powodują, że kierowcy szybko zmniejszają prędkość - dodaje Głowski.
Tę nowinkę technologiczną znajdziemy na ulicy Śniadeckich, nieopodal szkoły podstawowej. Kolejne aktywne przejścia pojawią się w Pile w przyszłym roku.
Koszt jednego to ponad 54 tysiące złotych.