Najpierw w Parku Marcinkowskiego były przemówienia - m.in prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka. Nawiązał do piosenki Czesława Niemena. Powiedział, że "dziwny jest ten świat, gdzie jeszcze wciąż człowiekiem gardzi człowiek tylko dlatego, że jest on innej orientacji seksualnej, innej rasy, innego wyznania lub jest na przykład niepełnosprawny". Jaśkowiak podziękował obecnym, dodając, że Poznań jest miastem otwartym.
"Wszyscy ludzie są równi, niezależnie od tego czy są innego wyznania, innej rasy, orientacji seksualnej czy niepełnosprawności. Pokazujemy w ten sposób tolerancję dla innych. Ludzkość wiele zawdzięcza również tym, którzy byli inni niż pozostali - Leonardo da Vinci, Czajkowski - czym byłaby nasza kultura bez tych właśnie osób".
Według prezydenta Jaśkowiaka - marsz jest też formą promocji Poznania - jako miasta otwartego. Manifest przed marszem wygłosiła Anna Adamowicz. Minutą ciszy uczczono ofiary homofobii w polskich szkołach.
Potem uczestnicy przeszli ulicami przez centrum Poznania - m.in Krakowską, Strzelecką, Podgórną, przez Plac Wolności i dalej Alejami do Parku Marcinkowskiego, skąd pochód rozpoczęto. Wiele osób miało tęczowe stroje i flagi. Uczestnicy nieśli transparenty m.in z hasłami "Godność, równość, tolerancja" i "Homofobią się nie najesz". Według policji marsz przebiegł spokojnie.