- Winna jest susza - mówi leśniczy z Nowego Światu koło Leszna Mariusz Suwiczak.
Leśniczy podkreśla, że o tej porze roku już dawno powinny być grzyby. Pierwsze zazwyczaj pojawiają się już w czerwcu. Na początku września grzybiarze w swoich koszykach powinni mieć kurki, podgrzybki czy prawdziwki.
- Jednak na razie tych grzybów w leszczyńskich lasach nie ma - ubolewa Mariusz Suwiczak.
Obawia się, że jeżeli w najbliższych tygodniach nie spadną deszcze, to w tym roku może w ogóle zabraknąć grzybów. Przyznaje, że nie pamięta takiego roku, by o tej porze w lasach nie było jeszcze tych leśnych smakołyków.
Szansą na pojawienie się grzybów w lasach koło Leszna są co najmniej trzytygodniowe opady deszcze. Ale póki co na to się nie zanosi. Wilgotność ścioły w podleszczyńskich lasach spadła poniżej dziesięciu procent.